Więcej znaczy lepiej. Chyba że jeździsz Mercedesem z wyjątkowo długą nazwą.

Pamiętam czasy premiery W220 i specjalnego na owe czasy wariantu AMG. Ponad pięciolitrowe V8 na początku generowało skromne jak na dzisiejsze czasy trzysta sześćdziesiąt koni mechanicznych, by po liftingu dobić do pełnych pięciuset. Ktoś jednak z inżynierów i kadry kierowniczej w Offenbach stwierdził, że to jednak zbyt mało i sześciolitrowe V12 sprawdzi się znaczenie lepiej. W ten sposób przekroczono magiczną… Read more →

Szybka prosta – Renault Mégane E-Tech.

Nadwozie: Francuska marka uwielbia kombinować ze stylistyką i żonglować bryłami nadwozia. Zrobili pięciodrzwiowego konkurenta dla Klasy E, trzydrzwiowego vana czy spidera bez przedniej szyby, a to tylko do ubiegłego piątku. Obecnie przekreślili całą linię czterech generacji popularnego Mégane tworząc nie tylko w pełni elektryczny model, ale także sylwetką przypominający podwyższonego vana. Na szczęście wygląd jest typowy dla Renault a nie… Read more →

Produkt 2.

Kojarzycie scenę z Avengers: Endgame, w której to Sokole Oko mówi do Czarnej Wdowy proszę nie dawaj mi nadziei? Dokładnie takie samo uczucie i słowa prześladują mnie w momencie premiery jakiegokolwiek modelu Alfy Romeo. Firma powinna być zamknięta lata temu, a każdy kolejny model to odwlekanie przedłużającej agonii marki, która nie ma niczego obecnie do zaoferowania. Tożsamość? Błagam, wszystkie podzespoły… Read more →

Szybka prosta – BMW X1 xDrive 23i.

Nadwozie: Debiutująca w ubiegłym roku trzecia już generacja modelu X1 nadal pozostaje kompaktowym crosoverem, który z powodzeniem może służyć za auto rodzinne. Dodatkowo całkiem ładne i nie wyglądające jak ubogi krewny w gamie. Nie wszystkim może spodobać się rozmiar grilla, ale do reszty trudno się przyczepić. Wnętrze: Nigdy bym nie przypuszczał, że inżynierowie BMW mogli kierować wygodą i przestronnością w… Read more →

Clarkson Jeremy – Diddly Squat. Nie miał chłop kłopotu, kupił sobie świnie.

Mógłbym ograniczyć napisanie tej recenzji li tylko do skopiowania poprzedniej i udać się na odpoczynek. O ile pierwsza książka z serii była całkiem ciekawa, o tyle druga mocno trąciła wtórnością. Z trzecią już jest jeszcze gorzej. Nie tylko nie jest śmieszna ani nawet zabawna, ale także nie spowoduje uniesienia kącików waszych ust. Może nie jest nudna, ale przypomina bardziej poważny… Read more →

Produkt.

Zdaje się, że czasów, gdy mogliśmy wejść w zasadzie do jakiejkolwiek salonu dowolnej marki i wyjechać szybkim kompaktem, bezpowrotnie minęły. Na rynku nie ma już Mégane ani Clio RS. Focus RS odszedł w niebyt. Co prawda mamy jeszcze w miarę mocną reprezentację Audi w postaci S3 i RS3, Hyundaia, i20 N oraz i30 N, Volkswagena Polo GTI a także Golfa,… Read more →

Cupra Leon Sportstourer.

Nadwozie: Seat konsekwentnie realizuje politykę zmiany znaczków swoich modeli. Niegdyś mianem Cupry odznaczały się wyłącznie najbardziej jadowite wersje hiszpańskich modeli. Obecnie pod tą nazwą znaleźć można słabe wersje silnikowe. A więc owca w skórze wilka? Teoretycznie, a w praktyce sportu w Leonie tyle, co Krystynie Pawłowicz gwiazdy porno. Już nawet Golf jest bardziej interesujący.  Wnętrze: Kabina w kwestii sportu srogo… Read more →

Wszystko to brzmi jak całkiem dobry biznesplan.

Koncern Stellantis ani też żadna z jego marek nie radzą sobie zbyt dobrze. Co jest o tyle dziwne, że oferują całkiem niezłe samochody, które z powodzeniem nie tylko przypadłyby do gustu większości, ale także spełniły ich oczekiwania. Część z nich jest także ładna, jak choćby Peugeot 308, zwłaszcza na tle Golfa. Szczególnie skonfigurowany z pakietem GT, dzięki któremu wygląda naprawdę… Read more →

Szybka prosta – Alfa Romeo Stelvio Competizione. 

Nadwozie: Po siedmiu latach od debiutu Alfa Romeo zaserwowała Stelvio drugie odmłodzenie, przy okazji upodabniając je nieco do jakiegoś z suvów BMW. Zmiany są li tylko kosmetyczne, ale to wyjątkowo udany stylistycznie model, któremu głębsze cięcie skalpelem mogłoby tylko zaszkodzić. Jedynie wersja Competizione mogłaby bardziej wyróżniać się z pozostałej gamy a kolor czerwony zwany po prostu Alfa Red to pozycja… Read more →

Klienci pragną czegoś innego, ale to właśnie ich chce Ford.

W Stanach Zjednoczonych mają muscle cary, które kosztują tyle samo, co Toyota Camry. Zaś w Australii coś, co nazywają UTE, czyli użytkowe coupe. Nie wiem, czy to kwestia tego, że u nich wszystko jest postawione na głowie bądź też za duża ilość Japanese Slipper ale bardziej to przypomina miejskiego sedana z odciętym tyłem i dospawaną paką. Oczywiście z V8 pod… Read more →