Tag: skoda

Szybka prosta – Skoda Superb Scout.

Nadwozie: Stylistka Skody zawsze wydawała się nudna. Gdyby ją do czegoś porównać byłoby to posiedzenie w toalecie w wiadomej sprawie. Robiliście to, ponieważ taka jest konieczność. Lifting Superba niewiele zmienił, z przodu dołożono opcjonalne światła LED MATRIX a z tyłu duży napis SKODA zamiast logo. Po prostu szał, aż można się zaślinić. Mimo tego to obok Kodiaqa to jeden z… Read more →

v(ielce) R(ozczarowujący) S(amochód).

Niektórzy zdążyli zauważyć, że nie darzę samochodów Skody szczególną sympatią. Co dziwne bowiem mój tata miał kiedyś model Favorit i jestem niemal pewien, że to pierwszy samochód, który prowadziłem siedząc na kolanach. Nie był zbyt szybki, ale całkiem pojemny i niezawodny. Służył dzielnie przez dziewięć lat zanim trafił do innego właściciela. Obecnie Skoda robi ponure i nudne samochody. Wystarczy spojrzeć… Read more →

Klasa S(uperb).

Długo zabierałem się do napisania tego tekstu. Naprawdę długo. Bardzo długo. Na tyle długo, że całkiem zapomniałem o testowanym samochodzie. Na moje nieszczęście przypomniał mi o nim przedstawiciel dilera, a jako że słowo się rzekło i jestem niemal pewien, że aby nikomu nie sprawić przykrości, oddając kluczyki byłem nieco entuzjastyczny. Teraz jednak pod presją jestem zmuszony zmarnować swój, wasz i… Read more →

Ten samochód odniesie sukces, dlatego go nienawidzę.

Ku uciesze ekologów i wszelkich rowerowych fundamentalistów świat motoryzacji chyli ku się upadkowi. Zdaje się, że wszystko sprzymierzyło się przeciwko samochodom. Elon Musk tworząc autonomiczne pojazdy chce nam odebrać prawo jazdy. Być może to całkiem wygodne, ale bardziej przypomina szalonego bogacza przestępcę. Każdy kto oglądał jakikolwiek film z Jamesem Bondem wie co mam na myśli. Sporty motorowe są nudne. W… Read more →

No, a my jeździmy, nic się nie dzieje.

Powiedzmy, że budzisz się pewnego dnia i wszystko, absolutnie wszystko jest idealnie. Wstajesz wypoczęty na minutę przed budzikiem. Twoja żona jest zadowolona i nie zrzędzi. Przed tobą pożywne i smaczne śniadanie. Dzieci są grzeczne i poukładane, same idą do szkoły. Pies już dawno sam się wyprowadził i po sobie posprzątał. Ubierasz się, twoja koszula jest czysta, pachnie płynem do płukania… Read more →

Jeśli raz spróbowałeś chilli już nigdy nie wrócisz do pepperoni.

Zacznijmy dzisiejszy wywód drodzy czytelniczy od pytania z czym kojarzy się wam Monte Carlo. Spora część z was postawi na kasyno. Zorientowani na motoryzację odpowiedzią, że z egzotycznymi samochodami oraz bieganiem za nimi z cyfrówką. W końcu kilku śmiałków rzuci, że z popularnym rajdem. Teraz jednak dołączyła kolejna rzecz. Jest to specjalna edycja Skody. Naprawdę długo myślałem jakimiż to drogami… Read more →

Znaczek nie jest wszystkim.

Święta już za pasem, ale mimo tej wszechogarniającej atmosfery cieszenia się muszę jednak pomarudzić. Kilka dni wolnego, a ludzie już wariują. Ja wiem, trzeba się przygotować i tak dalej. Tyle tylko, że czuje się jakby święta trwały dobrych kilkanaście tygodni. Już gdzieś w październiku sklepy rozpoczęły dyskretne zachęcanie klientów do zakupów rzeczy w foliowych opakowaniach przyprószonych śniegiem. Nie mam zamiaru… Read more →

Jaki tu spokój, nic się nie dzieje. Przez co pasażerowie, i kierowca, się nudzą.

Nadszedł ten dzień. Bynajmniej nie chodzi mi o zaproszenie na rozmowę Jarosława Kaczyńskiego przez Ewę Kopacz. Otóż moje przedłużenie ręki w postaci telefonu komórkowego w końcu wyzionęło ducha. Z premedytacją używam zwrotu telefon komórkowy bowiem nim był. Nie miał nic wspólnego z żadnym smartfonem, gdyż kupiłem go, uwaga, w 2009 roku. Nigdy jeszcze nie wytrzymałem tak długo z żadnym telefonem.… Read more →

Niespełnione obietnice, czyli Skoda pełna sprzeczności.

To co trzyma fanów motoryzacji przy ślinieniu się na widok każdego intrygującego samochodu to emocje. Sposób, w jaki się czujemy obcując w nową zabawką. Bo to taka trochę zabawka dla wyrośniętych dzieci. W końcu po co nowy model 911-tki, gdyby w części z nas przynajmniej nie tkwił siedmiolatek w czapeczce z obdartymi kolanami. A zawistni niech mówią sobie co chcą… Read more →

Zdaje się, że w Mlada Boleslav ktoś wypił za dużo Pilsnera.

Zazwyczaj nie mam nic przeciwko cennikom samochodowym. Każdy stara się cenić i wyrwać jak najwięcej z gardła klienta. W końcu zaprojektowanie, marketing i sute premie same się nie zapłacą. Na ogół mamy budżetowe modele pokroju Dacii. Później są można by rzec normalne cenniki u Fiata czy Renault. Trochę droższy jest Volkswagen, ale wiadomo, to marka prawie premium. Następnie Mercedesy i… Read more →