Autor: Wojciech Dorosz

Wojewódzki Kuba „Nieautoryzowana biografia” – recenzja.

W ten rubryce było już kilka różnych dziwnych recenzji, poza nowym smakiem hot doga na stacji benzynowej było już zdaje się wszystko. Wszystko jednak miało związek z motoryzacją w sposób absolutnie całkowity. Zatem czy jest sens recenzować książkę, której wątek motoryzacyjny stanowi li tylko mniej niż dziesięć procent objętości? Generalnie nie, aczkolwiek gdy mowa o prawdziwym fanie motoryzacji, a takim… Read more →

Kim Dzong Un może popsuć twoją gwarancję.

Korea ponownie atakuje. Spokojnie, nie chodzi o tę Koreę tylko o jej bardziej pacyficznego sąsiada, który ostatnio zaprezentował nową generacje i30. Co szczególnie zaskakuje, na jego bazie zaprojektowali czterodrzwiowe coupe a teraz szturmem do salonów wdziera się wersja N, czyli pierwszy gorący hatchback od Hyundaia. I podobno jest całkiem niezły. Chociaż nie najmocniejszym w historii marki. Cywilny samochód nie wyróżnia… Read more →

Ewing Jack „Szybciej, wyżej, dalej. Skandale Volkswagena” – recenzja.

Volkswagen, marka która trwa od wielu dziesięcioleci. Dała nam niezastąpione modele, GTI, wysoką jakość samochodów, w Polsce pewien prestiż i co dla wielu ważne, trwałe i praktyczne kombi z nieśmiertelnymi silnikami. A kilka znakomitych było w historii koncernu. Najwięcej jednak uznania budziły silniki wysokoprężne, mocne, solidne, oszczędne i czyste. Przynajmniej tak twierdziła sama firma. Jak się jednak okazało w przypadku… Read more →

Klasa S(uperb).

Długo zabierałem się do napisania tego tekstu. Naprawdę długo. Bardzo długo. Na tyle długo, że całkiem zapomniałem o testowanym samochodzie. Na moje nieszczęście przypomniał mi o nim przedstawiciel dilera, a jako że słowo się rzekło i jestem niemal pewien, że aby nikomu nie sprawić przykrości, oddając kluczyki byłem nieco entuzjastyczny. Teraz jednak pod presją jestem zmuszony zmarnować swój, wasz i… Read more →

Warczy Ryczy (nie)Czeszczy cz. 2.

Odnoszę wrażenie, że w rajdach samochodowych nic się nie dzieje. Pewnie mijam się z prawdą, bowiem prawdopodobnie w ten weekend trwa jakaś runda mistrzostw świata i pewnie za jakiś czas sezon zakończy się rajdem w Walii. Przynajmniej tak było kilka lat temu. Mimo że interesuję się szeroko pojętą motoryzacją to żyję jakoś na obrzeżach motorsportu. Wszystkie dyscypliny wydają się nudne.… Read more →

W Polsce najpopularniejszym elektrykiem nadal będzie Lech Wałęsa.

Wszystko wskazuje na to, że społeczeństwo i rządzący obrazili się na diesle. Nigdy nie byłem ich fanem, ale też nie darzyłem ich przesadną nienawiścią. Świetnie sprawdzały się w samochodach roboczych i na długich trasach, gdy nie chcieliście zatrzymywać się na stacji benzynowej co pięćset metrów by nakarmić waszą V8-mkę. Kilka z nich brzmiało nawet przyjemnie, jak rzędowe 30d od BMW,… Read more →

Włoskie espresso.

Alfa Romeo przyzwyczaiła nas do budowania samochodów z kartonu, którego elementy połączone są magią. Na ogół karton również jest tak cienki, że w słownikach zdefiniowano na nowo słowo transparentny. Coś co jednak w większości przypadków na ogół wychodziło Alfie to stylizacja. Kiedy debiutowała 156 dogorywał Passat B4. Zaraz oczywiście wszedł B5 ale nie był stylistycznym majstersztykiem. Chyba że żyjecie w… Read more →

Warczy Ryczy (nie)Czeszczy.

W historii rajdów mieliśmy wielu bohaterów. Nie mam tu na myśli kierowców ani nawet pilotów. Chodzi o samochody. Był Mercedes 300SL, Porsche 959 albo Ferrari 308 GTB. Wreszcie nieco bardziej plebejskie gwiazdy o mocnym blasku, Lancia Delta i 037, Audi Quattro, niezliczone Mitsubishi i Subaru. Obecnie lista herosów niestety nie ulega zmianie. Niegdysiejsze kompakty zastąpiły miejskie samochody segmentu B, jak… Read more →

Największy wróg M5.

Jeszcze kilka lat temu świat motoryzacji był prosty, dzielił się na okropne vany i normalne samochody, jak limuzyny, kombi i coupe. Teraz jest nieco inaczej. Niedawno Ford poinformował, że wkrótce całkowicie zrezygnuje z konwencjonalnych samochodów na rzecz nieco mniej okropnych suvów. W gamie pozostanie tylko Mustang i różnej wielkości udawane terenówki do jazdy po mieście. Zapomnijcie zatem o Fieście czy… Read more →

Sebastien Loeb „Mój styl jazdy” – recenzja.

Zdaję sobie sprawę, że od premiery tej książki minęło już dużo czasu. Na początku omijałem ją szerokim łukiem w księgarni a następnie w domowej biblioteczce. Ot kolejna dzieło napisane przez sportowca, wypełnione dużą ilością zdjęć, tak żeby zrekompensować mały wolumen słów, pisanych dużą czcionką. Muszę jednak przyznać się do błędu. Loeb napisał ciekawą i błyskotliwą biografię. Co szczególnie się podoba… Read more →