Kategoria: Felietony

Felietony motoryzacyjne.

Ostatni resorak.

Za sprawą polityków czy też bardziej prawej bądź skłaniającej się ku lewej stronie mentalności społeczeństwa świat powoli dąży do unifikacji, ujednolicenia. Zwłaszcza w ostatnio w Europie każdy musi wstrzelić się w schemat idealnego obywatela, który jest na takim samym poziomie, co ten drugi. I każdy kolejny. Coś, co niegdyś stanowiło o naszej sile, różnorodność, specjalizacja, indywidualizm są obecnie tłamszone i… Read more →

Mierzenie się z legendą.

Istnieją samochody, które są kamieniami milowymi w historii motoryzacji, które stały się legendami, zarówno w czasie jak po ustaniu produkcji. Mamy choćby 911-tkę, która pomimo „błędów” konstrukcyjnych stała się nie tylko jednym z najlepszych samochodów, ale również dołączyła do do panteonu sportowych samochodów wszech czasów. Ale legendami są nie tylko szybkie samochody. Dla jednych będzie to klasyczna brytyjska taksówka, a… Read more →

Był tydzień francuski w Lidlu, pora na tydzień niemiecki w Auchan.

Ford podjął ważną decyzję, bardziej ważką niż umieszczenie elektrycznego silnika w Mustangu. W tym roku na rynku amerykańskim pozbywa się modelu Fusion, który w innych krajach znany jest bardziej jako Mondeo. W USA koncern rezygnuje nawet z Fiesty i Focusa na rzecz bardziej dochodowych suvów. Menadżerowie są tak bardzo zdesperowani i zaślepienie pogonią za samochodami z wyższym zawieszeniem, że na… Read more →

Współczuję umiarkowanie bogatym, czyli Porsche dla ludu.

Jeśli wyjść z definicji suva, czyli samochodu o nadwoziu samonośnym to pierwszym przedstawicielem segmentu była Toyota RAV4. Później rynek już tylko coraz bardziej się rozrastał a w 2002 roku koniunkturę zwęszyło Porsche prezentując pierwszego Cayenne’a. Model, który od razu przypadł mi do gustu, być może dlatego, że takowego nie posiadam. Nie twierdzę, że był ładny, bowiem z pewnością nie należał… Read more →

Zdaje się, że na naprawdę dobrego Focusa musimy jeszcze trochę poczekać.

Ford to nierówna i niekonsekwentna firma. W jednym roku potrafią stworzyć zarówno coś co będziecie mieli ochotę nazwać najlepszym samochodem na świecie jak i coś, co rozpada się zaraz po wyjeździe z fabryki. Co parę lat tworzą coś co rzuca na motoryzacyjny świat na kolana by później budować głównie mdłe pojazdy. Przykład? Świetnego, charyzmatycznego Mustanga z silnikiem V8 i wybuchowe… Read more →

Fabryka radości, czyli męski punkt G znaleziony.

Niektórzy podnoszą argument, że zbyt często piszę na tematy z pogranicza seksu. W końcu ta rubryka ma być poświęcona samochodom a i mi daleko do profesora o zwierzęcym członie nazwiska. A i to periodyk dla kierowców, a nie rubryka w Bravo. Cóż, żeby zadowolić zarówno tych, co tego nie lubią i drugi obóz powiem, że staram się pisać o tym,… Read more →

Rok powrotów Toyoty.

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ponoć też stara miłość nie rdzewieje. Cóż jednak zrobić, gdy po latach spotykacie wyidealizowaną miłość z waszego młodzieńczego życia, która chce teraz do was wrócić? Kiedyś po prostu zniknęła, ale miała w sobie to coś. Lubiła seks, dobrze gotowała, była niezawodna i dostępna. Później przez te wszystkie lata nieobecności w… Read more →

Zaćmienie umysłu.

Historia lubi się powtarzać. Nie dalej jak rok temu kobieta zmieniała samochód. Teraz naszedł czas kupna samochodu dla moich rodziców. Klasyk, który nie był klasykiem a starym rodzinnym sedanem, miał ustąpić miejsca czemuś bardziej współczesnemu. Gdyby to było jedynym wyznacznikiem sprawa byłaby prosta. Kryteriów było niewiele, miał być pojemny acz nie za duży. Powinien nie wiele kosztować oraz być tani… Read more →

Jesteś lekiem na całe zło.

Niedawna bohaterka tekstu, Toyota Corolla TS w najmocniejszej wersji hybrydowej wzbudziła we mnie pewną trwogę, producent za możliwość wyjechania, co prawda kompletnie wyposażonym egzemplarzem, życzy sobie sto pięćdziesiąt tysięcy złotych. Jest to komfortowy i dobry samochód, ale nie zieje osiągami supersamochodu, silnik nie jest wykonany ze złota a fotele nie są pokryte skórą z intymnych miejsc zagrożonego gatunku wieloryba. Dlatego… Read more →

v(ielce) R(ozczarowujący) S(amochód).

Niektórzy zdążyli zauważyć, że nie darzę samochodów Skody szczególną sympatią. Co dziwne bowiem mój tata miał kiedyś model Favorit i jestem niemal pewien, że to pierwszy samochód, który prowadziłem siedząc na kolanach. Nie był zbyt szybki, ale całkiem pojemny i niezawodny. Służył dzielnie przez dziewięć lat zanim trafił do innego właściciela. Obecnie Skoda robi ponure i nudne samochody. Wystarczy spojrzeć… Read more →