Tag: toyota

Zaskoczenie roku.

Premiera nowej Toyoty Corolli. Długo zastanawiałem się jaki ta wiadomość może nieść ładunek emocjonalny. Czy będzie jak skok na bungee, pełna adrenaliny? Albo może ekscytacji jak przed pierwszym razem? Może miła niczym wizyta u cioci, gdzie musicie odbębnić obiad i dać się wyszczypać w policzki by dostać jakieś pieniążki do kieszonki? Prosiłbym zachować jednak powagę, bez żadnych podśmiechujek bowiem sprawa… Read more →

Szybka prosta – Toyota RAV4.

Nadwozie: Wymiarami zbliżona do poprzedniczki ale brzydsza niż kiedykolwiek, zwłaszcza na tle udanej czwartej generacji. Szczególnie nie do twarzy jej w białym lakierze, dzięki któremu każda Toyota wygląda niemal jak bezduszny sprzęt gospodarstwa domowego. Wnętrze: Materiały lepsze niż kiedykolwiek, bogate wyposażenie, jednak niewykraczające poza segment. Ilość miejsca akurat, fotele mogłoby być wygodniejsze i z lepszym trzymaniem. Silnik: Trzy wersje do… Read more →

To powinny być najbardziej znienawidzone samochody na świecie.

My, ludzie, jako gatunek jesteśmy chyba jedynymi stworzeniami na Ziemi a może i w całym wszechświecie, które cechuje ponadprzeciętna ignorancja. Coś, co nie zdarza się w świecie zwierząt, które zdaje się są w stanie zaakceptować wszystko i każdego. Jednak nie człowiek. Możemy uwierzyć we wszystko i za to zginąć. Nie mówię tu o honorze, Bogu czy ojczyźnie. Za kilka złotych… Read more →

Wyższy stan skupienia.

Istnieją rzeczy, które niszczą każde spotkanie. Od używania widelca do jedzenia zupy i siorbania po zachowania fizjologiczne. Jedne są bardziej szkodliwe dla otoczenie, inne zaś mniej. Ale możecie również zacząć temat, który rozpocznie burzę. Polityka na przykład. Albo religia. Uchodźcy. Pieniądze i kryzys ekonomiczny. Obecnie lista jest tak długa, że zabrakło by miejsca w tej rubryce na jakikolwiek temat związany… Read more →

Świat się kończy, sushi i sake są lepsze niż pizza popijana chianti.

Od czasu do czasu w związku mężczyzny z samochodem przychodzi moment oddania w miejsce, gdzie zedrą z tego pierwszego ostatnią koszulę, by ten drugi był jak z fabryki. Naturalnie oznacza to przymusową rozłąkę. Wówczas w zamian dostajemy coś, co tylko z definicji jest samochodem i najczęściej jest modelem zalegającym w salonie od dłuższego czasu. Takie spotkanie często poszerza horyzonty. Może… Read more →

Golić się czy nie golić? Oto jest pytanie.

Zakończył się czas beztroskiego imprezowania, przyszła kolej na tonowanie emocji i przygotowanie się do malowania jajek. Ale zanim to nastąpi wróćmy jeszcze na chwilę do minionych zabaw. Jeśli jesteś dumnym mężczyzną w związku z pewnością zauważyłeś, że twoja towarzyszka życia ostatnio ubierała się i malowała zdecydowanie lepiej. Gdybyś jednak sądził, że to dla ciebie to niestety spotka cię rozczarowanie. Kobiety… Read more →

Wybór pomiędzy Toyotą a Ferrari jeszcze nigdy nie był tak łatwy.

Nie potrafię zgadnąć, który to już raz egzaminy na prawo jazdy są zmieniane. Ilości wątpliwych reform jest przytłaczająca. Nie mam zamiaru bronić dotychczasowych, bowiem każdy normalnie myślący człowiek wie, że 30 godzin na ogarnięcie wszystkich manewrów, teorii oraz samego samochodu to zwyczajnie za mało. Patrząc po znajomych albo przypominając sobie współzdających nawet, gdyby spędzili na tym cały rok wiedzieliby niewiele… Read more →

GT86. Zapamiętaj to imię bo będziesz je krzyczeć.

Samochody sportowe to zupełnie inny ciężar gatunku. Tu liczą się inne rzeczy niż w przypadku miejskich hatchbacków. Prym wiodą liczby. To ile samochód ma koni mechanicznych, jak szybko przyspiesza do poszczególnych setek, a prędkościomierzowi wyskalowanemu do cyfr z badań na podwyższony cholesterol można bić pokłony. Prawdę mówiąc jestem w stanie wyobrazić sobie brzydki samochód, który pokonuje Północną Pętlę w czasie… Read more →

Mała Rakieta.

Ostatnie stwierdzenie, że za każde pieniądze można kupić ciekawy samochód sportowy nie spotkało się z aprobatą. Co z tymi co mają mniej niż 20 tysięcy złotych i chcą kupić coś szybkiego w stylu Lamborghini? Cóż bowiem może być lepszego niż włoski byk, zwłaszcza w wersji odkrytej. Jak choćby Gallardo Spyder w majtkowym niebieskim. Wówczas opuszczacie dach i nieco sennie toczycie… Read more →