Tag: test

Współczuję umiarkowanie bogatym, czyli Porsche dla ludu.

Jeśli wyjść z definicji suva, czyli samochodu o nadwoziu samonośnym to pierwszym przedstawicielem segmentu była Toyota RAV4. Później rynek już tylko coraz bardziej się rozrastał a w 2002 roku koniunkturę zwęszyło Porsche prezentując pierwszego Cayenne’a. Model, który od razu przypadł mi do gustu, być może dlatego, że takowego nie posiadam. Nie twierdzę, że był ładny, bowiem z pewnością nie należał… Read more →

Zdaje się, że na naprawdę dobrego Focusa musimy jeszcze trochę poczekać.

Ford to nierówna i niekonsekwentna firma. W jednym roku potrafią stworzyć zarówno coś co będziecie mieli ochotę nazwać najlepszym samochodem na świecie jak i coś, co rozpada się zaraz po wyjeździe z fabryki. Co parę lat tworzą coś co rzuca na motoryzacyjny świat na kolana by później budować głównie mdłe pojazdy. Przykład? Świetnego, charyzmatycznego Mustanga z silnikiem V8 i wybuchowe… Read more →

Fabryka radości, czyli męski punkt G znaleziony.

Niektórzy podnoszą argument, że zbyt często piszę na tematy z pogranicza seksu. W końcu ta rubryka ma być poświęcona samochodom a i mi daleko do profesora o zwierzęcym członie nazwiska. A i to periodyk dla kierowców, a nie rubryka w Bravo. Cóż, żeby zadowolić zarówno tych, co tego nie lubią i drugi obóz powiem, że staram się pisać o tym,… Read more →

Rok powrotów Toyoty.

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ponoć też stara miłość nie rdzewieje. Cóż jednak zrobić, gdy po latach spotykacie wyidealizowaną miłość z waszego młodzieńczego życia, która chce teraz do was wrócić? Kiedyś po prostu zniknęła, ale miała w sobie to coś. Lubiła seks, dobrze gotowała, była niezawodna i dostępna. Później przez te wszystkie lata nieobecności w… Read more →

Zaćmienie umysłu.

Historia lubi się powtarzać. Nie dalej jak rok temu kobieta zmieniała samochód. Teraz naszedł czas kupna samochodu dla moich rodziców. Klasyk, który nie był klasykiem a starym rodzinnym sedanem, miał ustąpić miejsca czemuś bardziej współczesnemu. Gdyby to było jedynym wyznacznikiem sprawa byłaby prosta. Kryteriów było niewiele, miał być pojemny acz nie za duży. Powinien nie wiele kosztować oraz być tani… Read more →

Jesteś lekiem na całe zło.

Niedawna bohaterka tekstu, Toyota Corolla TS w najmocniejszej wersji hybrydowej wzbudziła we mnie pewną trwogę, producent za możliwość wyjechania, co prawda kompletnie wyposażonym egzemplarzem, życzy sobie sto pięćdziesiąt tysięcy złotych. Jest to komfortowy i dobry samochód, ale nie zieje osiągami supersamochodu, silnik nie jest wykonany ze złota a fotele nie są pokryte skórą z intymnych miejsc zagrożonego gatunku wieloryba. Dlatego… Read more →

v(ielce) R(ozczarowujący) S(amochód).

Niektórzy zdążyli zauważyć, że nie darzę samochodów Skody szczególną sympatią. Co dziwne bowiem mój tata miał kiedyś model Favorit i jestem niemal pewien, że to pierwszy samochód, który prowadziłem siedząc na kolanach. Nie był zbyt szybki, ale całkiem pojemny i niezawodny. Służył dzielnie przez dziewięć lat zanim trafił do innego właściciela. Obecnie Skoda robi ponure i nudne samochody. Wystarczy spojrzeć… Read more →

Powinniśmy obawiać się Chińczyków.

Jeśli jesteś jednym z przyszłych klientów na którykolwiek z praktycznych samochodów kompaktowych to masz wybór szerszy niż kiedykolwiek. Całe tuziny modeli czekają byście przygarnęli je do swojego garażu. Szeroki wachlarz wyboru nie jest jedyną komplikacją. Większość samochodów przeszła albo głęboki lifting lub są dostępne w nowej, jeszcze lepszej i bardziej ekonomicznej wersji. Jest na przykład Skoda Octavia z dziwnymi reflektorami… Read more →

Atak klonów.

Jak głosi jedno z powiedzeń, w życiu pewne są tylko dwie rzeczy, jedną z nich są podatki, które w zdroworozsądkowym myśleniu każdego obywatela powinny budzić bunt. Płacimy podatek kupując rzecz, a następnie ją sprzedając. Uiszczamy miliony tylko dlatego, że posiadamy dom, za który nie dość, że zapłaciliśmy to jeszcze sięgnęliśmy do kieszeni przy jego zakupie by fiskus dostał swoją dolę.… Read more →

Zaskoczenie roku.

Premiera nowej Toyoty Corolli. Długo zastanawiałem się jaki ta wiadomość może nieść ładunek emocjonalny. Czy będzie jak skok na bungee, pełna adrenaliny? Albo może ekscytacji jak przed pierwszym razem? Może miła niczym wizyta u cioci, gdzie musicie odbębnić obiad i dać się wyszczypać w policzki by dostać jakieś pieniążki do kieszonki? Prosiłbym zachować jednak powagę, bez żadnych podśmiechujek bowiem sprawa… Read more →