Tag: test

Właśnie upadł ostatni argument za tym, żeby kupić Golfa.

Jeśli stoicie przed wyborem szybkiego hatchbacka wybór macie tak naprawdę prosty, Volkswagen Golf GTI. Focus ST jest zbyt pretensjonalny, Megane RS nazbyt skoncentrowane na sobie, Civic Type-R będzie idealny jeśli lubicie wypikselowane filmy dla dorosłych jednocześnie nie mając gustu, co jest jednym i tym samym, a decydując się na Leona Cupra zbyt długo będziecie musieli tłumaczyć dlaczego zmienili nazwę. Zatem… Read more →

Poprzedni Defender był jak Królowa, zaś nowy przypomina Księżną Sussexu.

Nigdy nie byłem fanem samochodów terenowych i o ile Land Cruiser czy Gelenda budziły swoimi zdolnościami respekt i podziw, robiąc należyte wrażenie, zwyczajnie nie wydawały się potrzebne. Dojazd do domu czy na działkę nie stanowił wyzwania nawet dla obniżonego zawieszenia, a kupowanie terenówki z myślą, że kiedyś nadejdzie ta chwila by jednak się przydała, zwyczajnie mijało się z celem. Nie… Read more →

Nowa marka, znany model, stary przepis.

Nowi producenci samochodów, jak Koenigsegg, Rimac czy Hyperion zaczynają zdobywać świat i serca fanów motoryzacji od czegoś naprawdę szybkiego, niewygodnego i okrutnie drogiego. Inną drogę obrała marka wydzielona z Seata, czyli Cupra. Nie zaserwowali jakiegoś ostrego Leona czy nawet Ibizy, a średnich rozmiarów SUV-a na bazie Tiguana, który z pewnością nie wzbudza emocji. I patrząc na standardową Atecę, sygnowaną logo… Read more →

Jeśli chcesz wkurzać właścicieli Porsche, nie mogłeś trafić lepiej.

Volkswagen Golf czwartej generacji. Dla wielu idealny i wręcz kultowy model, który generalnie był zwykłym kompaktowym hatchbackiem. Nic szczególnego ani wyjątkowego. Chyba że mieszkasz na głębokiej wsi na Podkarpaciu. Na jego płycie podłogowej zbudowano równie zwykłe, a może jeszcze bardziej modele, A3, Octavię i jakiegoś Seata. Samochody do jednego celu, transportu z punktu A do punktu B. Aczkolwiek powstały z… Read more →

Wciśnijcie gaz i trzymajcie się mocno. Naprawdę mocno.

Ciągle wokół słyszymy, że rządzący wespół z legislatorami różnego sortu chcą aby piesi wchodzili na drogę z opaską na oczach a kierowcy tracili prawo jazdy po przekręceniu kluczyka w stacyjce bądź już na samą myśl o przejażdżce. Aktywiści bowiem nie widzą nic złego w tym, aby zrzucić całą odpowiedzialność na kierowcę a pieszych otulić miękką pierzynką beztroski. Zgadzam się, że… Read more →

Jeśli byłby wódką z martini, nazywałby się stonowany.

Polacy, jak każdy naród, mają swoje wady. Całkiem sporo prawdę mówiąc. Co prawda nie spędziłem wystarczająco dużo czasu u naszych południowych sąsiadów ani też nie poznałem ich zbyt wielu, ale odnoszę wrażenie, że tam gdzie my mamy minusy, Czesi mają je zamienione na zdecydowanie pozytywne cechy. Lepiej radzili sobie z epidemią, nosząc maseczki od początku i zostając karniej w domach,… Read more →

Szybko, zanim dotrze do nas, że to wszystko jest pozbawione sensu.

Codziennie jesteśmy bombardowani licznymi wiadomościami na temat ekologii, które ma przemian stawiane są jako dogmat, by chwilę później zostać obalone. W przypadku samochodów już nie wiadomo co truje bardziej, spaliny, pył z tarcz hamulcowych czy też mikropył z opon. Opona ze swojej masy w czasie całej eksploatacji traci kilogram, który dostaje się wprost do atmosfery. A ciężkie suvy czy samochody… Read more →

Donald Trump na ratunek.

Nie jestem ani stary ani też specjalnie młody. Gdzieś pomiędzy, aczkolwiek nadal przed kryzysem wieku średniego. Gdybym jednak miał zdefiniować wiek swojej mentalności to chyba odpowiednie byłoby stwierdzenie – relatywnie młody ze starą duszą. Zdecydowanie dalej mi do Roxy Węgiel niż do Mötley Crüe. Chociaż pewnie nie wytrzymałbym ich stylu życia a mój penis odpadłby w połowie maratonu. A jestem… Read more →