A po ilu zakrętach ty się uśmiechniesz?

Niegdyś testowanie samochodów segmentu B nie mówiąc już o A było znacznie łatwiejsze. Głównym zarzutem dla samochodu miejskiego była niewielka ilość przestrzeni w miejscu pracy kierowcy. Co stanowi szczególny problem dla kogoś kto ma niemal 1,90 metra wzrostu. Szczęścia ani emocji nie przysparzał również dychawiczny silnik. Tak było chociażby z dwiema pierwszymi generacjami Punto. W trzeciej, produkowanej od 2005 roku… Read more →

By kupić Suzuki powinieneś być szczuplejszy od supermodelki i nie lubić samochodów.

Co prawda bliższe jest mi stwierdzenie dr House’a, że ludzkość jest przereklamowania, ale mimo to zdarza mi się rozmawiać z innymi homo sapiens. Te rozmowy nieodmiennie mnie zadziwiają. Nieistotna religia, filozofia, polityka, ochrona środowiska czy seks. Zdecydowanie bardziej intryguje mnie samochód, którym docierają na miejsce spotkania. Może jestem osobą z tytułu płyty Ani Dąbrowskiej, naiwnym marzycielem, ale lubię wierzyć, że… Read more →

Zasada Sobiesław „Szerokiej drogi” – recenzja.

Mam wrażenie, że większość z was widząc nową książkę na temat prowadzenia samochodu czy ogólnie pojętej motoryzacji traktuje ją jako właśnie odkrytą jednostkę chorobową. Ja mam tak samo. Niemal każdy kierowca, któremu się poszczęściło w jakimś wyścigu czy rajdzie albo ostatnio youtuber, mający więcej niż dwa „lajki” atakuje księgarnię swoimi wynaturzeniami oraz radami jak jeździć samochodem a także tym co… Read more →

Czarna owca.

Całe szczęście jesteśmy już po wyborach, których mówiąc prawdę, szczerze nienawidziłem. Głównie ze względu na latające wszędzie resztki plakatów. I niezależnie czy w waszym okręgu wygrała lewa czy też prawa strona, to solidnie dostało się partii zielonych, których nienawidzę jeszcze bardziej. Dla jasności, nie mam nic do zielonych drzew, czystego powietrza, rzek, z których można pić. Na dodatek uwielbiam sielskość… Read more →

Jesionowski Michał „Miłośnicy czterech kółek” – recenzja.

Przed sięgnięciem po tę książkę długo zastanawiałem się co mi może dać jej przeczytanie. Cóż odkrywczego i interesującego może powiedzieć mi pan ze śmieszną fryzurą, występujący w internecie a do tego na tyle młody, że nie może być prezydentem? W końcu jestem jednym z czterdziestu milionów ekspertów od wszystkiego, motoryzacji również. Szczerze mówiąc to niewiele. Każdy nieco większy fan motoryzacji… Read more →

Celebryta.

Jak pewnie wielu z was, przez lata uważałem, że Mercedes potrafi wyprodukować najlepsze samochody na świecie. Luksusowe, szybkie bezpieczne, pociągające, piękne. Obojętnie kogo by nie zapytać, nazwa tej marki padała najczęściej. Biznesmenów, głowy państw, dyktatorów, mafiozów. Nie tyczyło się to tylko nowych modeli, ale także tych produkowanych kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Mercedes najwcześniej wprowadzał nowinki techniczne do swoich samochodów,… Read more →

Curcio Vincent „Henry Ford” – recenzja.

Lepiej jest najpierw przeczytać własną relację danego człowieka czy też zbiór informacji z jego życiorysu napisany przez zupełnie kogoś innego wiele lat później? Ja wybrałem tą drugą opcję, która z pewnością nie jest idealna, bowiem przeczytałem wytłumaczenie książki przed jej faktycznym przeanalizowałem. Tak więc zamiast nasunięcia własnych wniosków przejąłem czyjeś. Co nie ma samych złych względów, z uwagi na fakt,… Read more →

Ford Henry „Moje życie i dzieło” – recenzja.

Dzisiejsze marki samochodów mają mało wspólnego ze swoimi pierwowzorami, które wzięły swój początek od jednej osoby, kreatora. Obecnie królują producenci jak Subaru, czyli Ciężki Przemysł Fuji. Jest jednak kilka firm, które wzięły swoje idee od jednego człowieka. Najczęściej myślimy o Lamborghini, Oplu, Citroenie, nawet Hondzie. Oczywiście jest też Ferrari. I wreszcie firma, która ją pokonała na niemal własnym podwórku w… Read more →

Kup jeśli naprawdę musisz.

Nie ma nic gorszego niż rozmowa na spotkaniu z kimś, kto wypytuje cię jaki samochód ma kupić. Pół biedy jeśli ta osoba jest pijana. Najgorsze jest jednak, gdy jest całkowicie trzeźwa. Nie chwaląc się, przejechałem się paroma samochodami, swoje umiejętności oceniam jako całkiem niezłe i posiadam swoje preferencje, zwane przez innych klapkami na oczach. Jednak ów jegomość, jako że jest… Read more →

Wojewódzki Kuba „Nieautoryzowana biografia” – recenzja.

W ten rubryce było już kilka różnych dziwnych recenzji, poza nowym smakiem hot doga na stacji benzynowej było już zdaje się wszystko. Wszystko jednak miało związek z motoryzacją w sposób absolutnie całkowity. Zatem czy jest sens recenzować książkę, której wątek motoryzacyjny stanowi li tylko mniej niż dziesięć procent objętości? Generalnie nie, aczkolwiek gdy mowa o prawdziwym fanie motoryzacji, a takim… Read more →