Warczy Ryczy (nie)Czeszczy.

W historii rajdów mieliśmy wielu bohaterów. Nie mam tu na myśli kierowców ani nawet pilotów. Chodzi o samochody. Był Mercedes 300SL, Porsche 959 albo Ferrari 308 GTB. Wreszcie nieco bardziej plebejskie gwiazdy o mocnym blasku, Lancia Delta i 037, Audi Quattro, niezliczone Mitsubishi i Subaru.

Obecnie lista herosów niestety nie ulega zmianie. Niegdysiejsze kompakty zastąpiły miejskie samochody segmentu B, jak Fiesta czy nienaturalnie szeroki Yaris. Wszystko prawdopodobnie z winy FIA, która swoimi regulacjami i chęcią panowania nad wszystkim powoli zabija entuzjazm kierowców.

Na szczęście dwa lata temu pojawiło się rajdowe Porsche 911. Co prawda nie odniosło spektakularnych sukcesów ale dźwięk sześciocylindrowego boxera niosącego się po walijskich lasach wynagradza wszystko.

Jednak teraz pojawił się znacznie ciekawszy bohater, który z uginającym się zawieszeniem wprawia gawiedź w zachwyt. Pewien entuzjasta bowiem wpadł na pomysł, żeby duże i ciężkie coupe od BMW z V8-mką pod maską przerobić  na coś, co być może nie jest szybsze niż C3 WRC, ale z pewnością znacznie fajniejsze. Nie chciałbym tylko widzieć 650 na oesie zwanym Ouninpohja, zawieszenie mogłoby tego nie wytrzymać. Nadal jednak efekt prac ogląda się wyjątkowo dobrze. Oby więcej takich projektów.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *