Szybka prosta – Ford Focus ST 2.0 EcoBlue 190 kombi.

Nadwozie: Świat poszedł naprzód, Ford stracił swoje zacięcie i pazur, przez co czwarta generacja nie robi aż takiego wrażenia jak pierwsza. Poza pyskiem nie ma w sobie za dużo ikry, co irytuje szczególnie mocno jeśli ma się do czynienia z wersją ST. Nawet wyrazisty kolor niespecjalnie tu pomaga, więc może się „zgubić” na parkingu, szczególnie że to praktyczne kombi.

Wnętrze: Ma swój wyraz i charakter aczkolwiek nie na tyle dużo polotu i kunsztu by specjalnie wyróżniać się względem analogicznej Octavii, słowem do bólu poprawne jeśli pominie się fotele Recaro. Miejsca jest sporo, wyposażenie jest w porządku, podobnie jak większość materiałów wykończeniowych. Gorzej z ich spasowaniem. Reasumując typowy średniak, nie ma się za bardzo do czego przyczepić, ale niestety z chwaleniem jest podobnie. Po dłużej chwili męczy nienaturalne generowanie dźwięku silnika przez głośniki oraz słabe wyciszenie kabiny.

Silnik: Najczęściej sprzężony z jednostką benzynową, obecnie lansowany przez niemodnego diesla. Generalnie jest w miarę oszczędny, ale nie aż tak jak obiecuje producent, i sprawnie napędza ważące ponad półtorej tony kombi. Do momentu aż nie uświadomicie sobie, że zwykłe samochody pokroju choćby standardowej Hondy Civic są równie szybkie. Ze względu na niewielki zakres obrotów przydałby się automat, który w tej wersji jest niedostępny.

Podwozie: Cecha charakterystyczna wielu Fordów to świetne zawieszenie. Tu nie jest inaczej, Focus uwielbia zakręty, ma sztywne zawieszenie, które na szczęście nie jest pozbawione pewnej dozy komfortu. Z pakietem performance pokładowa elektronika pozwala zdjąć kaganiec i nieco poszaleć, ale w kombi z dieslem pod maską? Albo zawieszenie jest na wyrost albo silnik nie nadąża za tym wszystkim.

Werdykt: Samochód z pomylonym charakterem. Niby ma być sportowy ale mu nie wychodzi. Mniej niż osiem sekund do setki to całkiem dobry wynik, który i tak będzie wykorzystywany przez niewielu. Nie zmienia to faktu, że za taką cenę i znaczek na klapie można spodziewać się czegoś bardziej wyjątkowego. A tak, jest to bardziej wersja wyposażenia z niezłym dieslem w praktycznym nadwoziu. Dla wielu będzie to aż tyle, dla innych tylko tyle.

**


zły – *, słaby – **, dobry – ***, bardzo dobry – ****, wybitny – *****

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.