Car Mechanic Simulator 2015 – recenzja.

W poprzednią część grałem tyle, żeby napisać recenzję, że gra mi się nie podoba. Tak faktycznie było, nie oferowała niczego specjalnego, pomimo odkrycia pewnej niszy. Dlatego też byłem przekonany, że kolejna, z następnym numerkiem w tytule, będzie odrobinę lepsza, bardziej rozbudowana, ale i tak dość słaba. W sam raz na darmowy dodatek do gazety za jakiś rok.

Po części się to sprawdziło. Gra jest faktycznie bardziej rozbudowana, jest zdecydowanie więcej części i muszę przyznać, że przyjemnie rozkręca się samochód na kawałki. Może nie na tysiące, ale i tak całkiem sporo. Układ zawieszenia, silnik, a nawet części karoserii, które można pomalować na dowolny kolor.

Nie zmienia to faktu, że gra ma swoje ograniczenia. Nie ma podziału na pojedyncze śrubki. Malowanie jest uproszczone. Składanie nie jest skomplikowane, nie sposób się pomylić, na przykład nie zamontować tłoka i mimo to złożyć silnik. W końcowym stadium można o czymś zapomnieć, ale po chwili namysłu i tak wszystko się wyjaśnia.

Poza tym grafika jest tylko niezła, a muzyka z początku znośna po kilku godzinach staje się drażniąca. Właśnie, po kilku godzinach. „Car Mechanic Simulator” to nie biblia mechanika, nie nauczycie się z niej zasad budowy i działania samochodu. Ale jest w niej coś ujmującego. Jeśli masz więcej niż dwadzieścia lat przypomną ci się chwile dzieciństwa, gdzie bawiłeś się klockami Lego. Szukanie zepsutych części, mimo że ułatwione, daje satysfakcję. Bawienie się śrubokrętem również, demontujesz, montujesz, i tak w kółko. To świetny sposób na odstresowanie.

Jest jeszcze coś, zeszłoroczna wersja sprawiła, że w pewien sposób spełniło się moje marzenie. Wraz z dodatkiem, gdzie otrzymujemy dwa Mercedesy, można je kompletnie odrestaurować. Kupujesz złom, by po paru chwilach zamienić go w naprawionego oldtimera. Pewnym patriotycznym smaczkiem jest również kultowy Maluch.

Wersja na 2015 rok nie jest grą złą, jest wręcz dobra. Co prawda nie wybitna, ale o dziwo zapewnia morze rozrywki. Co prawda za normalną kwotę wydaje się trochę zbyt droga, ale w przypadku obniżki warto się skusić.

***

 

 

zła – *, słaba – **, dobra – ***, bardzo dobra – ****, wybitna – *****

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *