Szybka prosta – Mercedes GLA 200.


Nadwozie: Kompaktowy Mercedes został takim hitem, przynajmniej w oczach producenta, że ten postanowił zbudować na nim całą gamę modeli. Przy okazji drugiej generacji zostały poprawione proporcje, a całe nadwozie jest niczym podręcznikowy przykład budowy crossovera. Nie jest ładny, ale też nie jest maszkarą, a przez to bardzo łatwo zapomnieć jak wygląda.
Wnętrze: Jeśli lubicie inne modele niemieckiego producenta, ten także trafi w wasze gusta. Stylistyka jest podobna, technikalia także, przestrzeni jest wystarczająco, nawet dla dorosłych z tyłu, a materiały wykończeniowe są w porządku. Część ucieszy się z pozycji za kierownicą rodem z SUV-a.
Silnik: Po pierwsze nie ma manualnej skrzyni, a wariant oznaczony jako 200 występuje z nieco przestarzałym siedmiobiegowym automatem, potrzebującym chwili na zdecydowanie czym jest. Aczkolwiek gdy już zechce zmienić bieg, robi to gładko. Po drugie chociaż mocy ma w sam raz, pojemność jest żałosna jak sporą masę, 1.3. Osiągi mimo niewielkiego momentu obrotowego są niezłe. Przynajmniej ma cztery cylindry i nie jest szczególnie łasa na paliwo, ale brzmi jak blender i ma tyle samo uroku.
Podwozie: GLA ma być bardziej sportową wersją GLB, ale ze sportem ma tyle wspólnego co większość z nas, przez co zawieszenie jest zbyt twarde, a nie wygodne. Nie przechyla się za bardzo na zakrętach, ale większość z pewnością zamieniłaby to na większy komfort resorowania. Na szczęście jeździ się nim gładko i dość przyjemnie, prowadzenie nie nastręczyłoby żadnych problemów nawet waszej babci, ale na pewno na próżno szukać w nim radości. 4Matic za żadne pieniądze, chyba że z większymi silnikami.
Werdykt: Dopłata do Klasy A z identycznym silnikiem wynosi ponad trzydzieści tysięcy złotych, sprawiając że trzeba na nią wydać niemal sto sześćdziesiąt, a kolejne kilkadziesiąt łatwo dodać w opcjach. W sumie to nawet trzeba, bowiem w podstawowej wersji wygląda mało efektownie. Przynajmniej wyposażenie jest relatywnie bogate. Jeśli potrzebujecie więcej przestrzeni wybierzcie większe GLB, a najlepiej zwykłą Klasę A, bowiem GLA jest kolejnym nic niewnoszącym, zbędnym i łatwym do zapomnienia samochodem.

**


zły – *, słaby – **, dobry – ***, bardzo dobry – ****, wybitny – *****

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.