May James „James May i jego wspaniałe maszyny. O tym jak faceci w szopach zmienili nasze życie” – recenzja.

Autor, będący jednocześnie byłym prezenterem mało popularnego show motoryzacyjnego miał w tymże denerwującą współprowadzących jak również część widzów manierę tłumaczenia trudnych spraw technicznych w jeszcze bardziej skomplikowany sposób. Można by zatem pomyśleć, że jego książka opisująca wynalazki będzie utrzymana w podobnym stylu. Cóż, nie zupełnie tak jest.

Owszem, May tłumaczy oraz objaśnia. W końcu taki cel ma książka. Nie robi tego jednak w sposób typowo profesorski. Jego styl wypowiedzi jest zdecydowanie bardziej wyegzaltowany oraz doprawiony humorem. Nie wywołuje spazmów ani też wybuchów śmiechu, jednak jego luźny sposób zjednuje oraz zaciekawia czytelnika. Prawdopodobnie pieczę nad redakcją sprawował Clarkson.

To daje znakomity wstęp do wędrówki przez historię wynalazków. Nie oscylują one bynajmniej wyłącznie w tematyce około motoryzacyjnej. Prawdę mówiąc większość rzeczy jaka was otacza lub o których teraz pomyślicie została tu opisana. Wiele z nich stworzyło kilku szaleńców z brodami w przydomowych szopach na peryferiach małych miasteczek, a jak się później okazuje często zbudowano je przez przypadek lub w pierwotnie innym celu. Dlatego, gdy następnym razem założycie rajstopy swojej żony zrozumienie w jakich bólach powstawały.

I co ważne na koniec, to książka nie tylko dla fanów show motoryzacyjnego. To zbiór ciekawostek, które poszerzą waszą wiedzę z dziedziny techniki i nie sprawią, że w barze będziecie nagle interesującym obiektem pod względem seksualnym. Anegdoty jednak podano w wyjątkowo przystępny sposób, więc jeśli macie wolny sobotni wieczór, a z pewnością macie.

****

 

zła – *, słaba – **, dobra – ***, bardzo dobra – ****, wybitna – *****

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *