Hołowczyc Krzysztof „Piekło Dakaru” – recenzja.

Tak naprawdę niewiele jest książek związanych z motoryzacją. Szkoda, bowiem jeśli chwilę się zastanowić to obfituje w ciekawe tematy do opowiedzenia. Jednym z nich jest kariera Krzysztofa Hołowczyca jako kierowcy startującego w rajdach terenowych.

Wydawnictwo to historia jego udziału w najcięższym z nich wszystkich, w Dakarze. Hołek z jednej strony opisuje techniczne niuanse w sposób rzeczowy, ale po chwili okazuje się, że nie można oddzielić tego od emocji. Bo gdy jesteś na ostatnim etapie w czołówce i coś się dzieje, do głosu dochodzą uczucia. I to cenny element książki.

Kolejnym z nich jest postać samego rajdowca. To nie maszyna, nie jest Stigiem, a więc ma osobowość i wyznaje własne wartości. Jako element poznawczy uchyla rąbka tajemnicy samej jego charakteru.

Opisy startów w poszczególnych edycjach to najistotniejszy zapis w książce, często z podziałem na poszczególne oesy. Jest jednak pewien problem. Być może dla większości objętość książki, 250 stron, to graniczna wartość do przełknięcia. Zaś fani rajdów, kierowcy czy całej motoryzacji będą nieco zawiedzeni. Taka ilość lepiej oddałaby wrażenia tylko z jednej edycji, a nie z kilku jednocześnie. Tu dochodzimy do kolejnej kwestii, jest kilka smaczków od kuchni, ale one bardziej zaostrzają apetyt niż go zaspokajają chociaż w małym stopniu. Albo zamiast steku dostaliśmy tylko wegetariańską sałatkę, co kto woli.

Fajnym dodatkiem są zdjęcia, których jest całkiem sporo, ale przez to treści jest jeszcze mniej, więc wszystko do ogarnięcia w jeden wieczór.

Są jednak trzy rzeczy, które sprawiają, że książka nie jest wyjątkowa. Jedna to nieco zmarnowany potencjał. Większa ilość wrażeń oraz opisów a także parę fotografii więcej i powstałby ciekawy album. Druga to nieco irytujące loga sponsorów na każdej stronie. Ja rozumiem, że umowy i tak dalej, ale w końcu za coś, jako czytelnicy, płacimy. I to trzecia sprawa, na książkę wydajemy nie mało, a zdaje się nie być aż tyle warta i to, pomimo że dobrze wydana.

***

 

 

zła – *, słaba – **, dobra – ***, bardzo dobra – ****, wybitna – *****

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *