Forza Motorsport 6.

Dzisiaj aby móc zaspokoić swoje wirtualne zapędy wyścigowe trzeba kupić XBOX’a ONE. Taka, niestety albo stety, jest prawda. Za to, gdy już to zrobicie, o Boziu.

Piąta część nie była szczególnie dobra. Szósta jest właściwie tylko jej ewolucją, ale cała liczba wygląda lepiej niż połówka. Grafika jest podobna, no może odrobinę lepsza. Udźwiękowienie stoi na wysokim poziomie. Ale najważniejsze są wrażenia z jazdy, a te są znakomite.

Po pierwsze od razu trzeba pozbyć się wszystkich elektronicznych przeszkadzaczy, wtedy Forza okaże się być bliska symulacji. Wejdźcie za szybko w zakręt, przyciśnijcie gaz do oporu, a nic was nie uratuje. Trzeba poświęcić solidną chwilę by opanować jazdę bez wspomagaczy, ale wówczas każdy prawidłowo przejechany zakręt będzie jak łyżka miodu. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, warunki atmosferyczne nie są tylko dla zabawy. Dojeżdżasz do łuku, wpadasz na kałużę i lecisz prosto w krzaki, znaczy barierki, ewentualnie opony. Tu przyczepność naprawdę ma znaczenie. Jednym słowem pięknie.

Jedna rzecz, która jest dość irytująca to model zniszczeń. Spotkanie z konkurentem na pełnym ogniu kończy się wklęśniętym zderzakiem. Jadąc czymś ciężkim i potrącając małego Fiata 500 ten leci niczym szybowiec. Niby pod spodem są zniszczenia, które wpływają na jazdę, ale mogłoby być nieco lepiej.

Tryb kariery pozwoli wam spędzić z grą dobry tydzień. Kolejne dwa to oglądanie każdego samochodu, jakby było się na wystawie zabytkowych i egzotycznych modeli. Można je smakować, niemal dotknąć. Niestety nie można ich polizać i nie ma już Clarksona w roli narratora.

Ostatecznie Forza Motorsport 6 to wspaniała gra. Jeśli pijesz benzynę zamiast wody, sprawi, że będziesz w siódmym niebie, mimo że to szósta część. Jest jednak jedno małe „ale”. Rywalizacja na torach to walka o przyczepność, każdy kawałek asfaltu i dziesiąte części sekundy. To duża przyjemność, gdy wszystko wychodzi, ale nonszalancja i radość z jazdy we Włoszech oraz Francji w Horizon 2 to nieco większa frajda.

****

 

 

zła – *, słaba – **, dobra – ***, bardzo dobra – ****, wybitna – *****

  2 comments for “Forza Motorsport 6.

  1. 17 listopada, 2015 at 15:05

    Niestety mój sprzęt już nie pozwala na zagranie w tą część Forzy czego bardzo żałuję, bo uwielbiam tą serię… no ale trzeba będzie obejść się smakiem, może kiedyś…

  2. 23 listopada, 2015 at 09:36

    Forza od lat jest jedną z moich ulubionych gier wyścigowych i niestety faktycznie ostatnio jest poważny niedobór na rynku tych tytułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *