Szybka prosta – Seat Leon.

Nadwozie: Spośród całej gamy kompaktowych modeli grupy VAG Seat wyróżnia się najbardziej seksowną stylizacją nadwozia. W każdym kolorze mu do twarzy, ale jeśli popatrzymy na konkurencję trudno nazwać go oczywistym przystojniakiem. Naturalnie nie wygląda źle, ale po hiszpańskiej marce można by spodziewać się znacznie większego ładunku emocjonalnego. Zwłaszcza, że modele z Korei robią to jeszcze lepiej.

Wnętrze: Kabina jest przestronniejsza niż kiedykolwiek, chociaż nadal mniejsza niż w Octavii, a projekt deski rozdzielczej po prostu ładny. Niestety to jedyne rzeczy, nad którymi można się rozpływać. Materiały i jakość spasowania są co najwyżej średnie. Sposób korzystania ze wszystkich funkcji w nowych modelach grupy ogranicza się do przekopywania menu ekranu dotykowego by zmienić ustawienia klimatyzacji, trybów jazdy, dosłownie wszystkiego. Przez brak fizycznych przycisków mocno cierpi ergonomia, komfort i bezpieczeństwo użytkowania. Może też przeszkadzać, że wnętrze powstało z tych samych elementów co pozostałych modeli, przydałoby się nieco więcej autonomii.

Silnik: Tej naturalnie nie znajdziecie pod maską. Półtoralitrowe TSI z układem miękkiej hybrydy sprawnie napędza Leona, obchodząc się przy tym oszczędnie z paliwem. Hiszpańskie DSG również jest efektywne, ale podobnie jak silnik całkowicie niezauważalne. Dźwięk nie jest wyjątkowy, podobnie jak charakterystyka. Ot zwykła jednostka napędowa bez grama charyzmy.

Podwozie: Bazując na platformie poprzednika nie sposób spodziewać się rewolucji pod względem prowadzenia. Mimo belki skrętnej z tyłu prowadzi się więcej niż dobrze, układ kierowniczy jest dość komunikatywny a przy tym nie nazbyt wspomagany. I chociaż to całkiem przyjemnie prowadzący się samochód nie oferuje krzty sportowych emocji. To powinien być wyjściowy poziom w jakości prowadzenia a nie powód do dumy.

Werdykt: Wersja z miękką hybrydą kosztuje ponad sto tysięcy. Paręnaście można z łatwością dołożyć w opcjach a to rewiry podstawowych gorących hatchbacków. A najgorsze, że na ich tle Leon niczym specjalnym się nie wyróżnia. Sporo robi dobrze, ale nie wybija się ponad średnią. Nie wliczając Audi to najlepszy kompakt grupy VAG pod względem emocji, ale i tak daleko mu do czegoś wyjątkowego. Renault, Kia i Hyundai robią to lepiej.

**


zły – *, słaby – **, dobry – ***, bardzo dobry – ****, wybitny – *****

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.