Autor: Wojciech Dorosz

Szybka prosta – Renault Clio.

Nadwozie: Na pierwszy rzut oka nowe Clio wygląda dokładnie jak czwarta generacja ze światłami od Megane. Bryła i zarys nadwozia być może są bardzo podobne, aczkolwiek to całkowicie osobny model, który jest chyba najładniejszym Clio w historii. Do tego najlepiej mu w pomarańczowym kolorze, który dodatkowo uwypukla jego ponadprzeciętną urodę. Wnętrze: Pomimo mniejszych gabarytów w środku wygospodarowana więcej miejsca, chociaż… Read more →

Jak u konkurentów tylko więcej i lepiej.

Gatunek ludzki uwielbia kategoryzować, wkładając wszystko do odpowiedniej szufladki, czy to ze względu na cechę, wygląd albo z uwagi na poglądy, jakie reprezentuje. Nie inaczej jest z samochodami. Poszczególne modele są podzielone na konkretne segmenty, będące w istocie zbiorami oddzielnych nisz. W końcu SUV-y podzielone są ze względu na swoje gabaryty. Jednak w tym wszystkim pojawił się twór zwany SUV-em… Read more →

Szybka prosta – Kia XCeed.

Nadwozie: Kia ewidentnie jest na fali jeśli chodzi o stylizację samochodów. Którego by się nie tknęła, każdy następny jest ładniejszy od poprzedniego. Niestety przy tym mocno podgryza zwykłego Ceeda, który jest najmniej urodziwy z całej trójki. XCeed wygląda agresywnie z przodu a tył jest jeszcze bardziej smakowity niż w Proceedzie. W pełni zasługuje na jakiś niestandardowy kolor nadwozia. Wnętrze: Mocno… Read more →

Szybka prosta – Volkswagen Up!

Nadwozie: Czy wystarczy pomalować miejskie pudełko by nie wyglądało równie atrakcyjnie co sprzęt Indesit? W przypadku modelu Up! wybierając kolor niebieski z palety lakierów specjalnych, który mocno przypomina Miami Blue z Porsche transformujecie małego Volkswagena z jakiejś tam lodówki w model z gamy Retro ’50 firmy Smeg. Wnętrze: Jedno z najobszerniejszych w klasie. No i nic nie odpada. Do tego… Read more →

Wybór między chorobą weneryczną a jakimkolwiek innym samochodem nigdy nie był tak prosty.

Jeszcze do niedawna popularne było stwierdzenie, że samochody oddają mentalność obywateli oraz charakter kraju, w którym zostały zbudowane bądź skonstruowane. W dobie globalizacji i międzynarodowych koncernów wydaje się to mocno nieaktualne. Nawet pozycje w ramach jednego koncernu niemal całkowicie się zatarły. Choćby taka Škoda, niegdyś tania marka koncernu VAG, na której model możecie obecnie wydać ponad dwieście tysięcy złotych. Octavia,… Read more →

Szybka prosta – Audi RS Q8.

Nadwozie: Audi podniosło wygląd Q8 do jeszcze większego poziomu absurdu montując felgi od Mana oraz więcej plastiku niż wykorzystano podczas produkcji wszystkich Trabantów. Wygląda na duże i ciężkie, zwłaszcza na żywo. Przynajmniej pozbyto się tandetnych zaślepek układu wydechowego, a w zielonym jest tak niedorzeczne, jak na to zasługuje. Dlatego odpuście sobie jeden z tysięcy szarych odcieni. Wnętrze: Ślicznie, wykonane lepiej… Read more →

Szybka prosta – BMW Z4.

Nadwozie: Supra piątej generacji okazała się mokrym snem nie tylko wszystkich jdm-owców ale także tunerów wszelkiej maści. Czy zatem jej niemiecki odpowiednik w krótkich skórzanych portkach i kapelusiku z piórkiem wywołuje podobne emocje? Z4 pod żadnym pozorem nie jest brzydkie, a muskularna i przysadzista sylwetka z pewnością spodoba się wielu, aczkolwiek jest zbyt oczywiste, przód wydaje się nazbyt rybi, tył… Read more →

W połowie drogi do samochodu wyścigowego.

Coraz częściej zaczynam się zastanawiać, który rok będzie tym ostatnim, by kupić nowy samochód w salonie. Głównie za sprawą wszędobylskiej elektroniki. Bywa zbawienna jeśli chodzi o bezpieczeństwo i komfort użytkowania samochodu. Podgrzewane fotele, nawigacja, klimatyzacja czy nawet możliwość odpalenia bez konieczności użycia korby. Sęk w tym, że układy scalone zaczynają mieć również funkcję, która odziera nas z prywatności. Już teraz… Read more →

Szybka prosta – Mini Coutryman.

Nadwozie: Nie wiem jak to robią w Mini, czy też w BMW, ale nowy Coutryman jest brzydszy niż taksówka z Londynu czy Austin Allegro. Pierwsza generacja również nie była ślicznotką, ale coś w sobie miała, czar, charyzmę i ten pieprzyk, który przyciąga jak w przypadku Cindy Crawford. Wnętrze: Albo jestem już stary albo powoli przestaje działać na mnie ta retro… Read more →

Ochapski Ziemowit – „Ayrton Senna. Król deszczu” – recenzja.

W dobie literackich popłuczyn i wynaturzeń z życia celebrytów, dziwi brak na polskim rynku wydawniczym czegoś na kształt biografii jednego z najlepszych, a dla wielu najlepszego kierowcy wyścigowego wszech czasów. Bynajmniej nie sprawia to, że każdą publikację należy przyjąć z otwartymi rękami i uznać za arcyciekawą czy godną uwagi, bowiem publikacja Ziemowita Ochapskiego ma wady, których jest całkiem sporo. Język… Read more →