Szybka prosta – Audi A4.

Nadwozie: Powoli wymierający gatunek w postaci klasycznego sedana. Design może się podobać, chociaż wydaje się za bardzo stonowany. Elementy stylistyczne znane od lat w Audi. Poszczególne modele można rozróżnić tylko na podstawie gabarytów, więc zabawa w znajdź dziesięć różnic trwa w najlepsze.

Wnętrze: Jedno z lepszych na rynku, gargantuiczna ilość gadżetów i nowej technologii. Gorzej pod względem miejsca w środku, ale w końcu tu płacimy za znaczek a nie wolumen powietrza, które wozimy. Możliwość konfiguracji i cen przyprawia o ból głowy.

Silnik: Trudny wybór, z jednej z strony zła fama silników TFSI, z drugiej diesle, od których koncern ma zacząć odchodzić. Jeśli jednak nie wybierzecie udziwnionej technologii powinniście na jakiś czas być zadowoleni, zwłaszcza że rozpiętość mocy w obu przypadkach jest duża. Chociaż „klekoty” są wyraźnie droższe w zakupie a nie oferują lepszych osiągów. Marketingowy minus dla Audi za oznaczenia silników na wyrost.

Podwozie: Nie ma się do czego przyczepić, sprawnie pokonuje kilometry autostrad, daje frajdę na zakrętach i nie męczy w mieście. Dziury filtruje nie najgorzej, ale przyciśnijcie je na równym asfalcie to zobaczycie co potrafi. Jeśli następna „trójka” będzie miała napęd na przód upadnie jej ostatni argument.

Werdykt: Macie wolne 150 tysięcy? Dostaniecie bazowe A4. A wspomnijcie tylko o wolnych środkach na koncie w salonie to Audi wyciśnie z was drugie tyle w opcjach. A będziecie musieli bowiem w podstawowych wersjach nie różni się wiele od Passata, im wyżej palety tym bardziej A4 będzie nobliwa, luksusowa i zaawansowana.


****

zły – *, słaby – **, dobry – ***, bardzo dobry – ****, wybitny – *****

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *